Dzisiaj jest 18 Listopada 2018, Niedziela, imieniny obchodzą:

Dlaczego mam astygmatyzm?

Dodano: 30 stycznia 2018

Informacje dostarczane dzięki zmysłowi wzroku są najważniejszym elementem ludzkiej percepcji – szacuje się, że ponad 80 proc. wiedzy o otaczającym nas świecie dociera do mózgu właśnie poprzez ten zmysł. Dlatego „zniekształcenie widzenia” powoduje dyskomfort, prowadząc wielokrotnie do konieczności pojawienia się u specjalisty. Jedną z „przeszkód” może stanowić astygmatyzm, który należy do grupy najczęstszych wad wzroku, dlatego prewencja z nim związana powinna być stosowana już u dzieci. Na czym polega to schorzenie i dlaczego kluczowe jest jego rozpoznanie już we wczesnym etapie życia, odpowiada Paweł Szczerbiński, optyk, optometrysta oraz ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

 

Źródło: www.newseria.pl

Czym jest astygmatyzm?

Bezpośrednią przyczyną astygmatyzmu (zwanego również niezbornością) jest nieprawidłowa budowa, kształt i grubość rogówki lub soczewki, które powodują różną siłę załamywania się światła w pionowej i poziomej płaszczyźnie oka (światło przechodzące przez siatkówkę nie skupia się w jednym punkcie). Obraz, który dociera do naszych oczu ulega rozproszeniu, stając się powodem niewyraźnego widzenia. Nieskorygowany astygmatyzm to nie tylko zmaganie się z rozmazanymi obrazami – tej wadzie wzroku mogą towarzyszyć również bóle głowy, łzawienie lub mrużenie oczu, które stanowią podświadomą reakcję, mającą na celu poprawę ostrości widzianych obrazów. Po zaobserwowaniu tych objawów należy niezwłocznie zgłosić się do specjalisty.

– W języku fachowym mówimy, że astygmatyzm spowodowany jest brakiem symetrii obrotowej lub po prostu sferyczności rogówki lub soczewki. Oznacza to, że te części naszego układu optycznego oka nie są dokładnym wycinkiem kuli, powodując tym samym nieodpowiednie załamywanie światła. Podczas kontaktów z pacjentami, często opisuję astygmatyzm, jako „piękno natury”, która nie stworzyła nas symetrycznymi, dlatego obserwujemy różnice między połówkami twarzy czy wysokościami osadzenia uszu i oczu. Gdyby natura stworzyła nas symetrycznymi to nasza gałka oczna byłaby dokładnym odzwierciedleniem kuli, a soczewka i rogówka skupiałyby idealnie światło. Tak nie jest, a nieregularność oka nazywana jest właśnie astygmatyzmem. Co to oznacza w praktyce? Otóż, nasza rogówka czy soczewka niejednakowo załamują światło w różnych swoich przekrojach, a w konsekwencji, prawidłowy odbiór obrazów zostaje zaburzony. Warto również podkreślić, że astygmatyzm nie jest wadą jednorodną – wyróżniamy kilka jego odmian np. astygmatyzm prosty, odwrotny, złożony i niezłożony. Może on dotyczyć tylko krótkowzroczności czy nadwzroczności lub tworzyć formę mieszaną. Jednak niezależnie od odmiany jaką przyjmuje, należy go prawidłowo rozpoznać i skorygować – komentuje Paweł Szczerbiński, optyk, optometrysta oraz ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Czy można temu zapobiec?

W ciągu naszego życia wzrok narażony jest na wiele bodźców i często ulega zmianom, wskutek codziennego stylu życia, wykonywanego zawodu czy wieku. Największy wpływ na nasz wzrok mamy w okresie dzieciństwa, kiedy oczy dopiero się kształtują, a my za pomocą prostych ćwiczeń możemy wzmocnić i poprawić jakość widzenia. Zatem, czy odpowiednio wczesne wykrycie astygmatyzmu, połączone z intensywną i wielopłaszczyznową profilaktyką w okresie dzieciństwa, pozwoli wyeliminować tę wadę? Odpowiedź jest złożona. Zasadniczo astygmatyzm należy do nieuleczalnych wad wzroku, które pozostają z nami przez całe życie. Jednak, nie każdy rodzaj astygmatyzmu wymaga korzystania z okularów (u wielu osób poziom rozwoju wady jest niewielki, dlatego specjaliści nie decydują się na zapisywanie soczewek korekcyjnych, rekomendując przy tym regularne badanie wzroku). W wielu przypadkach, dzięki odpowiedniej prewencji możemy wzmocnić układ optyczny oczu (zwłaszcza u najmłodszych), wówczas wzrok będzie mniej podatny na rozwój wady, niejednokrotnie całkowicie ją hamując. Do najprostszych ćwiczeń należy delikatny masaż oczu lub kreślenie palcem w powietrzu „ósemek” i podążanie za nimi wzrokiem.

Pamiętajmy jednak, żeby ćwiczenia traktować jako swojego rodzaju lekarstwo – zbyt duża (uciążliwa) „dawka” może zniechęcić dziecko, które nie będzie wykonywało ćwiczeń z odpowiednim zaangażowaniem i starannością. Warto również skonsultować się ze specjalistą, który zarekomenduje najbardziej skuteczne ćwiczenia na poprawę wzroku i wzmocnienie oczu.

Niezbędne fachowe badania

Wbrew pozorom, wykrycie astygmatyzmu nie należy do najłatwiejszych zadań. W bardziej złożonych przypadkach specjaliści mogą z pełną świadomością określić rodzaj i poziom rozwoju tej wady wzroku, dopiero po przeprowadzeniu szeregu precyzyjnych badań. Jak wygląda fachowy proces diagnostyki tej wady wzroku? Jakie elementy powinny wejść w jego skład? Podstawowym narzędziem jest m. in. keratoskop, który pozwala obserwować krzywiznę rogówki oka pacjenta pod kątem ewentualnych odstępstw od normy (np. nieprawidłowe kształty odbić okręgów na rogówce). Wynik tego badania jest niezbędnym wstępem do kolejnych pomiarów, wykonanych m.in. z wykorzystaniem oftalmometru Jawala, który umożliwia doprecyzowanie stopnia rozwoju i osi astygmatyzmu narządów wzroku. Ostateczna diagnoza możliwa jest dzięki wideokeratografii komputerowej, która pozwala wykonać całościowy skan i mapę oka, informując o kształcie powierzchni rogówki oraz przekazując cyfrowe wartości dotyczące krzywizn, które na niej występują. Po wykonaniu ww. czynności specjalista może określić poziom astygmatyzmu oraz przygotować odpowiedni schemat leczenia.

– Okulary dla osób z astygmatyzmem różnią się od tych przeznaczonych dla krótkowidza czy osób z wadą nadwzroczności. Do ich wykonania wykorzystywane są tzw. szkła cylindryczne (toryczne). Takie soczewki korekcyjne posiadają specjalną funkcję – precyzyjnie i w ściśle określony sposób załamują światło – odpowiednio dla każdej płaszczyzny, zgodnie z nieregularnością danego oka. Takie okulary muszą być dobrane w odpowiedni sposób, ze szczególnym uwzględnieniem subiektywnych odczuć pacjenta. Czasami stopniuje się moc wprowadzanych soczewek korekcyjnych, aby pacjent przyzwyczajał się do okularów w możliwie najłagodniejszy sposób – dodaje Paweł Szczerbiński.

Czytaj również